
Zatrzymanie za prowadzenie auta po alkoholu to sytuacja, która dla wielu osób jest pierwszym zetknięciem z sądem i prawem karnym. Stres, niepewność, utrata prawa jazdy, obawa o pracę, rodzinę – to wszystko pojawia się nagle i często paraliżuje. W takich chwilach ważne jest, by ktoś wziął to na siebie i przeprowadził Cię przez całą procedurę krok po kroku.
W kancelarii w Chrzanowie od lat pomagam osobom, które znalazły się w tej właśnie sytuacji. Sprawdzam dokładnie, jak przebiegło zatrzymanie, co zawiera materiał dowodowy i czy da się zakwestionować ustalenia policji. Gdy to możliwe, składam wniosek o zmianę zakazu na taki, który pozwala jeździć pojazdem z blokadą alkoholową – to często realna szansa na wcześniejszy powrót do normalnego życia.
Dla mnie każda sprawa to nie tylko akta. To człowiek, który potrzebuje jasnych informacji, skutecznej obrony i kogoś, kto będzie działał spokojnie, ale stanowczo.
Decyzja o rozwodzie nigdy nie zapada bez powodu. Dla wielu to skutek narastających problemów, dla innych – dramatyczny zwrot akcji. Bez względu na to, z której strony jesteś, w takich sprawach potrzebujesz nie tylko prawnika, ale kogoś, kto podejdzie do tematu ze spokojem i konkretem.
W sprawach rozwodowych w Chrzanowie reprezentuję osoby, które chcą zakończyć małżeństwo w sposób uporządkowany, ale skuteczny. Jeśli trzeba – składam pozew, zabezpieczam majątek, pomagam w podjęciu trudnych decyzji dotyczących dzieci. Jeśli jest przestrzeń na porozumienie – prowadzę mediacje.
Nie traktuję rozwodu jak wojny. Dla mnie to proces, który – dobrze poprowadzony – może stać się początkiem nowego, spokojniejszego etapu życia.
Po rozstaniu najtrudniejsze są sprawy dotyczące dzieci. Kto będzie się nimi opiekował? Jak mają wyglądać spotkania? Ile powinny wynosić alimenty?
Nie ma tu jednego wzoru. Dlatego każdą sprawę traktuję indywidualnie – rozmawiam, analizuję potrzeby i możliwości obu stron. Pomagam ustalić sprawiedliwe warunki opieki i alimentów, a jeśli jest taka potrzeba – reprezentuję w sądzie.
Wiem, że w takich sprawach emocje często biorą górę. Dlatego ważne jest, by w centrum postawić dobro dziecka, a nie konflikt między rodzicami. To właśnie na tym się skupiam.
Wypadek drogowy, błąd lekarski, nieszczęśliwe zdarzenie losowe – to sytuacje, które niosą za sobą nie tylko straty materialne, ale też stres, obawy o przyszłość i poczucie niesprawiedliwości. W teorii wszystko powinno być proste: zgłaszasz szkodę, a ubezpieczyciel wypłaca należną rekompensatę. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.
Zbyt często spotykam się z przypadkami, w których poszkodowany zostaje sam – z pismem, w którym ubezpieczyciel oferuje kwotę nieadekwatną do poniesionych strat albo zupełnie odmawia wypłaty świadczenia. W takich sytuacjach reaguję szybko i konkretnie. Analizuję dokumentację, oceniam realną wartość szkody i reprezentuję klienta w rozmowach z towarzystwem ubezpieczeniowym. A jeśli to konieczne – składam pozew i prowadzę sprawę przed sądem.