Rozwód kończy małżeństwo, ale bardzo często nie kończy spraw finansowych pomiędzy byłymi małżonkami. Mieszkanie, dom, samochody, oszczędności, przedsiębiorstwo czy wyposażenie nieruchomości mogą nadal należeć do obojga. Wtedy pojawia się kolejne pytanie: jak przeprowadzić podział majątku po rozwodzie?
Nie zawsze potrzebna jest wieloletnia sprawa sądowa. Jeżeli byli małżonkowie potrafią dojść do porozumienia, majątek można podzielić umownie, a w przypadku nieruchomości – najczęściej u notariusza. Dopiero brak zgody co do tego, co należy do majątku, ile jest warte albo komu powinno przypaść, prowadzi zwykle do sądowego podziału majątku byłych małżonków.
Warto dobrze przygotować się do takiej sprawy. Podział majątku wspólnego nie sprowadza się bowiem wyłącznie do prostego podzielenia wszystkiego na pół. Znaczenie mogą mieć nakłady z majątku osobistego, wspólne kredyty, żądanie ustalenia nierównych udziałów, a nawet sposób korzystania z poszczególnych składników już po rozstaniu.
W artykule dowiesz się:
- kiedy można przeprowadzić podział majątku wspólnego,
- czy trzeba czekać na rozwód,
- kiedy wystarczy umowa, a kiedy konieczny będzie sąd,
- co dzieje się ze wspólnym mieszkaniem i kredytem hipotecznym,
- kiedy jeden z małżonków może otrzymać więcej niż połowę majątku,
- jak rozliczane są nakłady i spłaty,
- ile kosztuje sądowy podział majątku.
Czym jest majątek wspólny małżonków?
Jeżeli małżonkowie nie zawarli umowy majątkowej ustanawiającej inny ustrój, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje pomiędzy nimi zasadniczo wspólność ustawowa. W największym uproszczeniu oznacza to, że znaczna część składników nabywanych w czasie trwania małżeństwa trafia do majątku wspólnego.
Nie ma przy tym decydującego znaczenia, który z małżonków formalnie zarabiał pieniądze ani z czyjego rachunku bankowego została zapłacona cena. Jeżeli przykładowo podczas małżeństwa kupiono samochód ze środków pochodzących z wynagrodzenia za pracę, zazwyczaj będzie on składnikiem majątku wspólnego nawet wtedy, gdy w dowodzie rejestracyjnym figuruje wyłącznie jeden z małżonków.
Do majątku wspólnego mogą należeć między innymi nieruchomości, samochody, środki zgromadzone na rachunkach, wyposażenie domu, określone prawa majątkowe, a niekiedy także składniki związane z działalnością gospodarczą.
Nie oznacza to, że wszystko, co posiadają małżonkowie, staje się wspólne. Obok majątku wspólnego każdy z nich może posiadać swój majątek osobisty. Typowymi przykładami są składniki nabyte przed zawarciem małżeństwa, odziedziczone albo otrzymane w darowiźnie wyłącznie przez jednego z małżonków.
Rozróżnienie to nabiera ogromnego znaczenia przy podziale. Jeżeli mieszkanie należało do męża jeszcze przed ślubem, sam rozwód nie spowoduje, że żona uzyska połowę jego własności. Może jednak pojawić się zupełnie inny problem – rozliczenie pieniędzy z majątku wspólnego przeznaczonych na remont lub spłatę zobowiązań dotyczących tego mieszkania.
Kiedy można przeprowadzić podział majątku?
Podział majątku jest możliwy po ustaniu wspólności majątkowej. Najczęściej dochodzi do tego wskutek prawomocnego rozwodu, ale rozwód nie jest jedyną sytuacją.
Wspólność może ustać również na skutek separacji, zawarcia odpowiedniej umowy majątkowej, ustanowienia rozdzielności przez sąd albo śmierci jednego z małżonków. W zależności od sytuacji otwiera to drogę do dokonania podziału.
To istotne, ponieważ czasami małżonkowie chcą uporządkować sprawy finansowe jeszcze przed zakończeniem procesu rozwodowego. Jeżeli wcześniej ustanowiona zostanie rozdzielność majątkowa, nie trzeba koniecznie czekać na prawomocny rozwód, aby rozpocząć sprawę dotyczącą dotychczasowego majątku wspólnego.
Jak można podzielić majątek wspólny?
W praktyce istnieją dwa podstawowe modele: podział umowny oraz sądowy podział majątku. Dodatkowo przepisy pozwalają wyjątkowo dokonać podziału już w wyroku rozwodowym.
Najprostsza sytuacja występuje wtedy, gdy strony są zgodne. Byli małżonkowie wiedzą, jakie składniki należą do majątku, zgadzają się co do ich wartości i są w stanie ustalić, kto je przejmie. Wtedy wieloletni proces nie ma większego sensu.
Przykładowo strony mogą ustalić, że żona przejmie mieszkanie, mąż samochód oraz część oszczędności, a różnica wartości zostanie wyrównana odpowiednią spłatą. Można też ustalić termin zapłaty lub rozłożyć należność na raty.
Jeżeli jednak jedna osoba twierdzi, że mieszkanie warte jest 600 tys. zł, druga wycenia je na 900 tys. zł, a dodatkowo istnieje spór o oszczędności, nakłady i wysokość udziałów, zawarcie umowy może okazać się niemożliwe. W takim przypadku rozstrzygnięcie należy do sądu.
Czy majątek można podzielić już podczas rozwodu?
Tak, ale w praktyce zdarza się to stosunkowo rzadko.
Art. 58 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pozwala sądowi rozwodowemu dokonać podziału majątku na wniosek jednego z małżonków, jeżeli przeprowadzenie takiego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.
Warunek ten ma zasadnicze znaczenie. Proces rozwodowy ma przede wszystkim rozstrzygnąć o rozwiązaniu małżeństwa i związanych z tym kwestiach rodzinnych. Jeżeli podział wymaga powołania kilku biegłych, przesłuchania wielu świadków i rozliczenia kilkunastu składników majątkowych, sąd rozwodowy zazwyczaj nie będzie prowadził tak rozbudowanego postępowania.
Znacznie łatwiej wyobrazić sobie taki podział, gdy małżonkowie są zgodni zarówno co do składu majątku, jak i sposobu jego rozdzielenia.
Podział majątku u notariusza – kiedy warto?
Podział majątku u notariusza jest atrakcyjnym rozwiązaniem przede wszystkim dla osób, które potrafią osiągnąć porozumienie.
W przeciwieństwie do procesu sądowego strony same ustalają warunki. Mogą zdecydować, kto otrzyma konkretne przedmioty, czy wystąpi spłata, w jakiej wysokości i w jakim terminie. Pozwala to często zamknąć sprawę w bardzo krótkim czasie.
Jeżeli w majątku znajduje się nieruchomość, umowa przenosząca do niej prawa wymaga odpowiedniej formy aktu notarialnego. Podobna potrzeba zachowania szczególnej formy może wystąpić w odniesieniu do niektórych innych praw.
Przewaga rozwiązania umownego jest oczywista: zamiast czekać na rozprawy, opinie biegłych i prawomocne orzeczenie, strony same ustalają wynik podziału.
Warunek jest jednak jeden – musi istnieć rzeczywiste porozumienie. Notariusz nie rozstrzygnie sporu o to, czy pieniądze należą do majątku wspólnego, nie ustali też wbrew stanowisku jednej ze stron, że druga powinna otrzymać większy udział. Jeżeli konflikt jest zasadniczy, pozostaje droga sądowa.
Jak sąd dzieli majątek wspólny?
Sądowy podział majątku nie zawsze oznacza sprzedaż wszystkiego i podział pieniędzy na pół. Przepisy przewidują kilka sposobów zniesienia wspólności.
Pierwszym jest podział fizyczny rzeczy. Jeżeli charakter składnika na to pozwala, można podzielić go pomiędzy obie strony. Klasycznym przykładem jest odpowiednio duża działka, z której można wydzielić dwie samodzielne nieruchomości. W pewnych warunkach możliwe jest również podzielenie domu poprzez wyodrębnienie samodzielnych lokali.
Nie zawsze taki wariant będzie dopuszczalny. Podział nie może być sprzeczny z prawem, przeznaczeniem rzeczy ani prowadzić do istotnego zmniejszenia jej wartości.
Drugim i bardzo częstym rozwiązaniem jest przyznanie całej rzeczy jednemu małżonkowi z obowiązkiem spłaty drugiego.
Załóżmy, że jedynym istotnym składnikiem wspólnego majątku jest mieszkanie warte 800 tys. zł, a byli małżonkowie mają równe udziały. Jeżeli lokal zostanie przyznany jednej osobie, punktem wyjścia może być obowiązek rozliczenia drugiej kwotą odpowiadającą jej udziałowi. Ostateczna wysokość spłaty może jednak zależeć również od innych składników i wzajemnych rozliczeń.
Trzecim rozwiązaniem jest sprzedaż rzeczy i podział uzyskanej ceny. Zazwyczaj jest to wariant najmniej atrakcyjny dla samych zainteresowanych, szczególnie gdy dotyczy domu lub mieszkania. Może jednak okazać się konieczny, gdy żadna ze stron nie jest w stanie przejąć rzeczy i spłacić drugiej.
Jaki majątek bierze pod uwagę sąd?
W sprawie o podział nie wystarczy wskazać, co obecnie znajduje się w posiadaniu byłych małżonków.
Zgodnie z utrwalonym podejściem orzecznictwa skład majątku ustala się według stanu istniejącego w chwili ustania wspólności majątkowej, natomiast wartość poszczególnych składników według cen aktualnych na moment dokonywania podziału.
Ma to bardzo duże znaczenie przy długo trwających postępowaniach.
Jeżeli wspólność ustała kilka lat wcześniej, a od tego czasu ceny nieruchomości znacząco wzrosły, sąd nie musi opierać się na historycznej wartości mieszkania z dnia rozwodu. Ustalając wartość na potrzeby podziału, bierze pod uwagę aktualne ceny.
W razie sporu o wartość nieruchomości sąd zwykle korzysta z opinii biegłego rzeczoznawcy.
Kredyt hipoteczny a podział majątku – co dzieje się z długiem?
To jeden z najczęściej źle rozumianych elementów spraw o podział majątku po rozwodzie.
Załóżmy, że małżonkowie wspólnie kupili mieszkanie za kredyt hipoteczny. Po rozwodzie mieszkanie zostaje przyznane żonie. Intuicyjnie można założyć, że skoro żona dostała lokal, powinna też od tej chwili sama odpowiadać za kredyt.
Dla banku nie musi się jednak nic zmienić – sąd dzieli majątek, ale nie umowę z bankiem.
Sądowy podział majątku obejmuje przede wszystkim aktywa. Nie można poprzez samo postanowienie o podziale pozbawić banku praw wynikających z zawartej wcześniej umowy kredytowej.
Jeżeli oboje małżonkowie byli kredytobiorcami, przyznanie mieszkania jednemu z nich nie powoduje automatycznie, że drugi przestaje być dłużnikiem. Bank nadal może traktować oboje jako osoby odpowiedzialne za spłatę zgodnie z zawartą umową.
Zmiana tej sytuacji wymaga co do zasady porozumienia z kredytodawcą. Bank musi zgodzić się na rozwiązanie, w którym tylko jeden z byłych małżonków pozostanie kredytobiorcą.
Dlatego kredyt hipoteczny a podział majątku powinny być analizowane łącznie jeszcze przed zawarciem ugody. Można bowiem doprowadzić do bardzo niekorzystnej sytuacji: jedna osoba nie będzie już właścicielem mieszkania, ale w dalszym ciągu pozostanie odpowiedzialna wobec banku za jego kredyt.
Czy saldo kredytu obniża wartość mieszkania przy podziale?
Obecne orzecznictwo zasadniczo wychodzi z założenia, że w typowej sytuacji wartość nieruchomości obciążonej wspólną hipoteką ustala się bez automatycznego pomniejszania jej o niespłaconą część kredytu.
Ma to związek właśnie z tym, że zobowiązanie wobec banku nadal istnieje niezależnie od podziału i może obciążać oboje byłych małżonków.
Każda sprawa wymaga jednak osobnej analizy, szczególnie jeśli konstrukcja kredytu albo odpowiedzialności stron odbiega od standardowego modelu.
Czy można otrzymać więcej niż połowę majątku?
Zasadą jest równość udziałów.
Po ustaniu wspólności przyjmuje się więc na początku, że każdemu z małżonków przysługuje po 1/2 majątku wspólnego. Nie oznacza to jednak, że taki wynik jest absolutnie niezmienny. Kodeks rodzinny i opiekuńczy pozwala żądać ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym.
Nie wystarczy jednak powiedzieć: „zarabiałem więcej, więc należy mi się 70%”. Nierówne udziały wymagają spełnienia dwóch warunków. Sąd może odejść od zasady 50/50, gdy występują jednocześnie:
- ważne powody oraz
- różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku.
Obie przesłanki muszą zostać wykazane.
Sam fakt, że jedna osoba przez całe małżeństwo zarabiała więcej, zazwyczaj nie przesądza sprawy. Prawo wprost nakazuje uwzględniać również osobistą pracę przy wychowywaniu dzieci i prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego.
Jeżeli więc mąż rozwijał przedsiębiorstwo i osiągał wysokie dochody, a żona przez wiele lat zajmowała się dziećmi i domem, nie można automatycznie uznać, że tylko mąż „wypracował” wspólny majątek.
Inaczej może wyglądać sprawa, gdy jeden z małżonków przez długi czas świadomie nie przyczyniał się do utrzymania rodziny, trwonił pieniądze albo w sposób rażący zaniedbywał wspólne obowiązki.
Żądanie nierównych udziałów wymaga jednak odpowiedniego materiału dowodowego. W praktyce sądy nie traktują odstępstwa od zasady równych udziałów jako rozwiązania standardowego.
Rozliczenie nakładów – kto płacił za mieszkanie lub remont?
Podział majątku wspólnego małżonków często komplikuje się, gdy pieniądze pochodzące z jednego majątku zostały przeznaczone na inny.
Przykład:
Przed ślubem żona odziedziczyła mieszkanie po babci. Lokal pozostaje jej majątkiem osobistym. Podczas małżeństwa strony przeznaczyły jednak 200 tys. zł wspólnych oszczędności na generalny remont nieruchomości.
Sam remont nie powoduje, że mąż staje się współwłaścicielem mieszkania. Powstaje jednak problem rozliczenia środków przeznaczonych z majątku wspólnego na majątek osobisty żony.
Możliwa jest również sytuacja odwrotna. Jeden z małżonków przed ślubem posiadał oszczędności stanowiące jego majątek osobisty, a następnie przeznaczył je na zakup lub remont wspólnego domu. Wówczas może powstać roszczenie o rozliczenie nakładu z majątku osobistego na wspólny.
Art. 45 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego reguluje właśnie tego rodzaju rozliczenia.
W praktyce spory o nakłady potrafią mieć bardzo dużą wartość. Problemem bywa również udowodnienie pochodzenia pieniędzy. Po kilkunastu latach małżeństwa samo stwierdzenie, że „wyłożyłem na to swoje pieniądze”, zazwyczaj nie wystarczy. Znaczenie mają przelewy, umowy, dokumentacja bankowa, faktury oraz inne dowody pokazujące źródło finansowania.
Czy sądowy podział majątku obejmuje długi?
Co do zasady nie. Przedmiotem podziału są aktywa, a nie wspólne zobowiązania małżonków wobec osób trzecich.
Jest to szczególnie istotne w przypadku kredytów. Sąd rodzinny lub cywilny dokonujący podziału nie może po prostu postanowić, że od dziś cały kredyt wobec banku ma spłacać jeden były małżonek, pozbawiając bank możliwości dochodzenia zapłaty od drugiego.
W ugodzie pomiędzy małżonkami mogą oczywiście pojawić się ustalenia dotyczące tego, kto faktycznie będzie regulował poszczególne zobowiązania. Nie oznacza to jednak automatycznie, że wierzyciel jest takim uzgodnieniem związany. Gdyby wierzyciel miał się ograniczyć do dochodzenia zapłaty od tylko jednego z małżonków, jego sytuacja byłaby istotnie pogorszona.
Czy można przeprowadzić tylko częściowy podział majątku?
Tak, ale trzeba rozróżnić podział umowny od sądowego.
Jeżeli byli małżonkowie zawierają umowę, mogą co do zasady ustalić, że na razie dzielą tylko część majątku. Przykładowo rozstrzygają kwestię mieszkania, natomiast przedsiębiorstwo pozostawiają do późniejszych negocjacji.
W postępowaniu sądowym zasadą jest natomiast dokonanie całościowego podziału. Częściowy podział sądowy jest możliwy w szczególnych sytuacjach, gdy przemawiają za tym ważne powody.
Jeżeli strony są zgodne wyłącznie co do jednego składnika, czasem bardziej efektywne okazuje się jego umowne rozliczenie, zamiast wszczynania od razu rozbudowanego sporu dotyczącego całego majątku.
Do jakiego sądu złożyć wniosek o podział majątku?
Jeżeli porozumienie nie jest możliwe, sprawę prowadzi się przed sądem w postępowaniu nieprocesowym.
Nie występuje tutaj klasycznie – „powód” i „pozwany”. Jedna osoba jest wnioskodawcą, a druga uczestnikiem postępowania.
W pierwszej instancji właściwy rzeczowo jest sąd rejonowy. Zgodnie z art. 566 Kodeksu postępowania cywilnego sprawę kieruje się co do zasady do sądu właściwego ze względu na miejsce położenia majątku.
We wniosku należy wskazać przede wszystkim, jaki majątek ma zostać podzielony i jakiego sposobu podziału domaga się wnioskodawca. Jeżeli istnieje spór dotyczący nierównych udziałów, nakładów lub konkretnych składników, odpowiednie żądania powinny zostać prawidłowo zgłoszone i udowodnione.
Sąd ustala skład i wartość majątku podlegającego podziałowi. W spornej sprawie oznacza to często konieczność przeprowadzenia dowodów z dokumentów, zeznań świadków, a w przypadku wartościowych składników również opinii biegłych.
Ile kosztuje podział majątku po rozwodzie?
Opłata sądowa od wniosku o podział majątku wspólnego wynosi obecnie 1000 zł.
Jeżeli strony przedstawiają zgodny projekt podziału, opłata jest znacznie niższa i wynosi 300 zł.
Nie są to jednak jedyne możliwe wydatki.
W spornej sprawie bardzo istotnym kosztem może być opinia biegłego. Jeżeli byli małżonkowie nie zgadzają się co do wartości domu, mieszkania, przedsiębiorstwa lub innego wartościowego składnika, sąd może potrzebować specjalistycznej wyceny.
Do kosztów mogą dojść również wydatki związane z innymi opiniami, dokumentami, apelacją oraz wynagrodzeniem profesjonalnego pełnomocnika – adwokata.
Jeśli szukasz specjalisty, który pomoże ci zawalczyć o twoją sprawę, sprawdź adwokatów działających w Serwisie Adwokackim.
Nie sposób więc odpowiedzieć ogólnie, ile kosztuje cała sprawa o podział majątku. Prosty zgodny podział wygląda zupełnie inaczej niż kilkuletni spór o przedsiębiorstwo, nieruchomości, nakłady i nierówne udziały.
Ile trwa sprawa o podział majątku?
Nie istnieje jeden ustawowy termin, w którym sąd musi zakończyć takie postępowanie.
Proste sprawy, w których strony są zgodne, mogą zakończyć się stosunkowo szybko. Zupełnie inaczej wygląda postępowanie, gdy spór obejmuje kilkanaście składników, nierówne udziały, nakłady, przedsiębiorstwo i wycenę kilku nieruchomości.
Duży wpływ na czas trwania postępowania mają opinie biegłych. Sama wycena nieruchomości może wymagać dodatkowych czynności, a strony mają prawo zgłaszać zastrzeżenia do sporządzonej opinii.
Z tego względu próba ugodowego rozwiązania przynajmniej części spornych kwestii może być opłacalna nawet wtedy, gdy całkowite porozumienie nie jest możliwe.
Dlaczego pomoc adwokata przy podziale majątku może mieć znaczenie?
W prostym, zgodnym podziale majątku udział pełnomocnika nie zawsze jest konieczny. Sytuacja zmienia się jednak, gdy pomiędzy byłymi małżonkami istnieje rzeczywisty konflikt.
Pierwszym problemem jest często samo ustalenie, co właściwie należy do majątku wspólnego. Następnie pojawiają się kwestie wartości poszczególnych składników, nakładów, spłaconych zobowiązań czy sposobu podziału.
Jeszcze trudniejsza może być sprawa o nierówne udziały. Samo sformułowanie żądania nie wystarczy – trzeba przedstawić twierdzenia i dowody pozwalające wykazać zarówno różny stopień przyczynienia się do powstania majątku, jak i istnienie ważnych powodów uzasadniających odejście od zasady równości.
Adwokat może również pomóc jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu. Czasami odpowiednio przeprowadzone negocjacje pozwalają znaleźć rozwiązanie, które jest korzystniejsze dla obu stron niż kilkuletni proces.
Podsumowanie
Podział majątku po rozwodzie może zostać przeprowadzony umownie albo przed sądem. Jeżeli byli małżonkowie potrafią porozumieć się co do składu majątku, jego wartości i sposobu podziału, rozwiązanie umowne jest zazwyczaj szybsze. Przy nieruchomości najczęściej wymaga wizyty u notariusza.
Brak porozumienia oznacza konieczność przeprowadzenia sądowego podziału majątku. Sąd może fizycznie podzielić rzeczy, przyznać je jednemu z małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego albo zdecydować o ich sprzedaży.
Szczególnej uwagi wymagają sprawy dotyczące kredytu hipotecznego, nierównych udziałów i nakładów pomiędzy majątkiem osobistym i wspólnym. To właśnie te elementy najczęściej powodują, że pozornie prosty podział zaczyna wymagać rozbudowanego postępowania dowodowego.
Jeżeli zastanawiasz się, jak podzielić majątek po rozwodzie, warto przeanalizować sytuację przed podjęciem ostatecznej decyzji. W Serwisie Adwokackim znajdziesz adwokatów zajmujących się sprawami rodzinnymi i podziałem majątku wspólnego w różnych miastach w Polsce.
Najczęściej zadawane pytania
Kiedy można podzielić majątek po rozwodzie?
Podział jest możliwy po ustaniu wspólności majątkowej. Najczęściej następuje to po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego, ale wspólność może ustać również wcześniej, np. wskutek ustanowienia rozdzielności majątkowej. W takiej sytuacji nie trzeba czekać na zakończenie samej sprawy rozwodowej. Istotny jest moment ustania wspólności, a nie wyłącznie formalne rozwiązanie małżeństwa.
Czy zawsze trzeba iść do sądu?
Nie. Jeżeli byli małżonkowie są zgodni co do wszystkich istotnych elementów podziału, mogą zawrzeć odpowiednią umowę. W przypadku nieruchomości potrzebna jest forma aktu notarialnego. Postępowanie sądowe staje się konieczne przede wszystkim wtedy, gdy strony nie są w stanie uzgodnić składu majątku, wartości składników albo sposobu ich rozdzielenia.
Czy można podzielić majątek w czasie rozwodu?
Tak. Sąd rozwodowy może na wniosek dokonać podziału majątku, jeśli nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w sprawie. W praktyce rozwiązanie to sprawdza się przede wszystkim w prostych i zasadniczo niespornych sytuacjach. Jeżeli potrzebne są opinie biegłych i szerokie postępowanie dowodowe, podział najczęściej będzie prowadzony w oddzielnej sprawie.
Czy kredyt hipoteczny podlega podziałowi?
Co do zasady sądowy podział obejmuje aktywa, a nie wspólne długi wobec banku. Jeżeli oboje małżonkowie podpisali umowę kredytową, przyznanie mieszkania jednemu z nich nie powoduje automatycznego zwolnienia drugiego z długu. Dla banku nadal decydująca jest umowa kredytowa. Przejęcie całego zobowiązania przez jedną osobę wymaga odpowiednich uzgodnień z kredytodawcą.
Czy można otrzymać więcej niż połowę majątku?
Tak, ale nierówne udziały są wyjątkiem od zasady. Trzeba wykazać zarówno ważne powody, jak i różny stopień przyczynienia się małżonków do powstania majątku. Samo osiąganie wyższych zarobków zazwyczaj nie wystarczy. Sąd bierze pod uwagę również osobistą pracę przy wychowywaniu dzieci i prowadzeniu gospodarstwa domowego.
Ile kosztuje podział majątku?
Opłata od wniosku o sądowy podział majątku wynosi 1000 zł. Przy zgodnym projekcie podziału jest to 300 zł. Całkowity koszt postępowania może być jednak wyższy, zwłaszcza gdy potrzebne są opinie biegłych. Do tego mogą dojść koszty pełnomocnika i postępowania odwoławczego.
Ile trwa sprawa o podział majątku?
Nie ma jednej odpowiedzi. Zgodna i prosta sprawa może zakończyć się szybko, natomiast silnie skonfliktowany podział obejmujący nieruchomości, przedsiębiorstwo, nakłady i nierówne udziały może trwać znacznie dłużej. Dużo zależy również od konieczności sporządzenia opinii przez biegłych oraz liczby spornych zagadnień.
Czy można podzielić tylko część majątku?
W przypadku umownego podziału strony mają dużą swobodę i mogą zdecydować się na rozliczenie tylko części składników. Przy podziale sądowym zasadą jest kompleksowe zakończenie wspólności majątkowej, a częściowy podział wymaga istnienia ważnych powodów. Dlatego w niektórych sytuacjach częściowe porozumienie między byłymi małżonkami może być bardziej praktyczne niż próba rozstrzygnięcia wszystkiego w jednym sporze.
Źródło zdjęcia: Magnific.com