Projekt ustawy trafił do Prezydenta RP
Do podpisu Prezydenta RP trafiła ustawa, która całkowicie zmienia filozofię odpowiedzialności majątkowej kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu lub w innych przewidzianych przez ustawodawcę warunkach. Najważniejsza zmiana? Ustawodawca rezygnuje z instytucji przepadku równowartości pojazdu, jeżeli kierujący nie był wyłącznym właścicielem samochodu.
To rozwiązanie od dawna budziło kontrowersje – kierowca mógł odpowiadać na podstawie wartości auta, które nie należało do niego, np. pożyczonego lub leasingowanego. Nowe przepisy mają tę sytuację całkowicie zmienić.
Co zamiast przepadku równowartości?
Nowy model odpowiedzialności przewiduje, że w sytuacjach, w których dotychczas orzekano przepadek równowartości pojazdu, sąd będzie stosował nawiązkę – czyli obowiązek zapłaty określonej kwoty pieniężnej.
Zakres nawiązki wyniesie od 5 000 do 500 000 złotych. To szeroki przedział, który daje sądowi ogromną swobodę i ma stanowić alternatywę dla przepadku równowartości pojazdu.
Ustawodawca przesądza, że wysokość nawiązki zależy wyłącznie od decyzji sądu orzekającego, a nie od wartości pojazdu, którym kierowca jechał. To fundamentalna zmiana — dotychczas wartość pojazdu determinowała surowość środka karnego w całkowitym oderwaniu od popełnionego czynu.
Kiedy sąd może zastosować nową nawiązkę?
Nawiązka ma zastępować przepadek równowartości pojazdu wtedy, gdy auto jest leasingowane, współwłasnością, firmowe lub pożyczone. Dodatkowo, jeśli przepadek byłby niemożliwy, nadmiernie dolegliwy lub niesprawiedliwy, sąd może (a nie musi!) orzec wspomnianą nawiązkę.
Nawiązka może być stosowana także wtedy, gdy przepadek byłby trudny do przeprowadzenia z przyczyn praktycznych (np. sporna własność pojazdu lub brak możliwości skutecznego ustalenia wartości).
Dlaczego ustawodawca wprowadza zmianę?
Celem ma być odsunięcie wątpliwości co do konstytucyjności przepisów wprowadzonych pierwotnie, a dotyczących przepadku równowartości pojazdu, który nie stanowił wyłącznej własności sprawcy. W ramach nowej regulacji będzie możliwe miarkowanie odpowiedzialności poprzez decyzję sędziego, który nie musi opierać się jednoznacznie na wartości pojazdu, który prowadził sprawca.
Co to oznacza w praktyce dla kierowców?
Odpowiedzialność finansowa nadal będzie wysoka – nawiązka może być dotkliwa szczególnie przy orzekaniu na górnej granicy widełek.
Większa rola adwokata — sąd ma swobodę, skoro wysokość nawiązki nie wynika z wartości auta, a z oceny sądu. Argumentacja obrończa zyskuje ogromne znaczenie.
Dla wielu kierowców może to oznaczać możliwość obniżenia kwoty, powoływanie się na sytuację majątkową, wskazywanie okoliczności łagodzących albo wykazywanie niskiego stopnia społecznej szkodliwości.
W tym kontekście pomoc specjalisty — adwokata (przepadek pojazdu) — może diametralnie zmienić wynik sprawy.
Przykładowe sytuacje — jak zmieni się orzekanie?
auto leasingowe
Kierowca prowadzi pojazd firmowy. Dotychczas: groził przepadek równowartości, często setki tysięcy złotych. Po zmianie: sąd orzeka nawiązkę w ustalonej przez siebie wysokości licującej z charakterem czynu czy możliwościami finansowymi sprawcy.
luksusowy samochód z dużą wartością rynkową
Kierowca prowadzi wypożyczone auto warte 500 000 złotych. Dotychczas istniało ryzyko przepadku równowartości (wspomniane 500 000 złotych). Po zmianie będą to widełki 5 000 – 500 000 zł, niezależnie od wartości auta. Pozwoli to na ustalenie niższego wymiaru odpowiedzialności finansowej.
Czy przepadek pojazdu całkowicie znika?
Nie. Jeżeli kierowca prowadzi samochód stanowiący jego wyłączną własność, instytucja przepadku pojazdu pozostaje aktualna.
Zmiana dotyczy tylko sytuacji, w których kierujący nie jest wyłącznym właścicielem.
Najważniejsze wnioski
- Ustawa przekazana Prezydentowi RP wprowadza rewolucję w przepadku pojazdów.
- Przepadek równowartości pojazdu zostanie zniesiony — w jego miejsce pojawi się nawiązka od 5 000 do 500 000 zł.
- Wysokość nawiązki będzie zależała wyłącznie od decyzji sądu, nie od wartości pojazdu, choć sąd może ją uwzględnić w drodze samodzielnej decyzji.
- Rozwiązanie jest bardziej przewidywalne dla kierowców i nie budzi aż tak dużych wątpliwości konstytucyjnych.
- W sprawach o przepadek pojazdu wsparcie profesjonalnego pełnomocnika (adwokat przepadek pojazdu) może znacząco wpłynąć na wymiar orzeczonej nawiązki.
Pytania i Odpowiedzi
Czy sprawca zawsze zapłaci nawiązkę?
Tylko jeżeli prowadził pojazd, którego nie był wyłącznym właścicielem, a zachodzą podstawy do zastosowania środka karnego na podstawie kodeksu karnego.
Czy sąd może odstąpić od nawiązki?
Co do zasady — nie, ale ustawa przewiduje jej fakultatywność w przypadku nadzwyczajnych okoliczności dotyczących sprawcy lub pojazdu.
Czy wysokość nawiązki zależy od wartości pojazdu?
Nie. To najważniejsza zmiana — widełki są sztywne (5 000 – 500 000 zł), a decyzję podejmuje sąd orzekający.
Czy przepadek pojazdu nadal obowiązuje?
Tak — ale tylko gdy kierowca jest wyłącznym właścicielem pojazdu i popełni określony w art. 44b kodeksu karnego czyn.


